Zepter stracił towar za 950 tys. zł. Firma sprzedaży bezpośredniej Zepter Polska padła ofiarą kradzieży na wielką skalę. - Okradziono naszą ciężarówkę. Kierowca zatrzymał się na nocleg w Nadarzynie, a rano ponad 80% towaru już nie było - mówi Grzegorz Wilkosz, prezes Zepter Polska. Wartość utraconych sprzętów kuchenych, leczniczych i kosmetyków wynosi 950 tys. zł. To nie pierwsza taka strata w przypadku Zepter Polska. - W ciągu roku kradzione sa nasze sprzęty za ok. 100 tys. euro. - mówi Grzegorz Wilkosz. W 1999 roku uprowadzono ciężarówkę firmy, a jej kierowcę związanego pozostawiono w lesie. Firma straciła wtedy towar za 260 tys. euro. Problemy pojawiały sie równiez przy transporcie kolejowym. Wagony wiozące przez Polskę sprzęt Zeptera do Kazachstanu były rozplombowywane, a w środku brakowało sprzętu. Stratę produktów rekompensują wypłaty z firm ubezpieczeniowych. Jednak z kradzionymi przedmiotami mogą mieć kłopoty osoby, które kupuja je na bazarze, czy aukcji internetowej. Towary pochodzące z kradzieży sa bowiem konfiskowane przy pierwszej wizycie oszukanego klienta w serwisie gwarancyjnym. Zepter narzeka też na powtarzające się problemy z podróbkami, które można kupic w internecie. - Często zdarza się, że konsumenci przychodzą do nas z reklamacją i bardzo się dziwią, bo okazuje się, że towar nie został wyprodukowany przez Zeptera - mówi prezes firmy. Zepter Polska jest jedną z wiodących firm sprzedaży bezpośredniej w kraju. Na ten rok prognozuje obroty na poziomie 150 mln. zł. |